Szukasz miejsca, gdzie można pojechać na piknik z dziećmi? Arboretum Leśne w Stradomii Dolnej jest do tego idealne.
Położone ok. 60 km od Wrocławia, z dobrym dojazdem drogą S8 w kierunku Warszawy, Arboretum Leśne im. prof. Stefana Białoboka jest jednym z największych w kraju. To ok. 650 hektarów powierzchni, które zwiedzimy spacerując przez długie godziny po brukowanych dróżkach, leśnych ścieżkach i drewnianych pomostach. Wśród setek gatunków drzew i krzewów jest wiele chronionych. Szczególnie pięknie prezentują się kwitnące wiosną kolekcje magnolii i azalii. Malownicze zaułki tworzą wysokie trawy i trzciny, a do tego jeszcze porastające stawy grzybienie i grążele.
Na terenach arboretum jest sporo miejsca na pikniki - szerokie łąki, kilkanaście zadaszonych wiat, ławeczek, parkowych huśtawek. Dzieci będą zachwycone obserwowaniem ryb, żab, ptaków, a może nawet uda się zobaczyć zająca lub sarnę. Warto kupić sobie mapkę lub zrobić zdjęcie tablicy z mapą przy wejściu. W arboretum łatwo się zagubić, oznaczenia są bardzo dyskretne, zniszczone przez czas lub po prostu nie ma ich w ogóle...
Na ścieżkach arboretumPomosty na stawachCzasem jest prawie jak w dżungiTereny są rozległei dużo miejsca na piknik
Z arboretum do parku narodowego
W arboretum prowadzi się badania naukowe, plantacje nasienne a także ochronę gatunkową roślin. Często taka ochrona nie jest możliwa w naturalnym siedlisku danej rośliny. Dlatego też w arboretum hoduje się zagrożone gatunki (np. z nasion), a później przenosi do naturalnych stanowisk. W ten sposób wyhodowano tutaj zagrożone gatunki dla Karkonoskiego Parku Narodowego, czy np. sosny błotnej dla Parku Narodowego Gór Stołowych.
Jeszcze więcej inspiracji na wycieczki w nietuzinkowe miejsca Dolnego Śląska!
Podobnie rzecz się ma z niepylakiem apollo - przepięknym motylem, który znajduje się na czerwonej liście gatunków zagrożonych. Ten piękny, duży motyl (rozpiętość skrzydeł do 8 cm!) uznawany jest za jeden z najszybciej ginących gatunków w Europie. Ostatnie ostoje tego motyla to Tatry i Pieniny. W Arboretum Leśnym już od 2005 roku hoduje się niepylaka apollo. Sprowadzono z Pienin jaja motyla, przygotowano siedliska obsadzone rozchodnikami, na których mogły żerować gąsienice. Wszystko zabezpieczono siatką, chroniącą przed ptakami i innymi zagrażającymi motylom zwierzętami. W kolejnych latach podejmowano próby reintrodukcji niepylaków w Sudetach, skąd wyginęły ponad 100 lat temu.
Niepylak apolloNiepylaków nie zaobserwowaliśmy, ale chętnie do zdjęć pozowały pokrzywniki...i cytrynki
W porównaniu z Arboretum w Wojsławicach (które też bardzo lubimy odwiedzać), to w Stradomii jest mniej komercyjne. Nie ma kawiarni i barów, placów zabaw, ścieżki są gorzej oznakowane, a całość nie jest tak "wymuskana" jak w Wojsławicach i robi wrażenie dzikszego i bliższego naturze. Jest tutaj też o wiele mniej turystów.
Jest za to spora szkółka - sklep, gdzie można nabyć okazy do własnego ogródka.
Pomost wśród trzcinNad stawamiCisza i spokójDużo okazji do obserwowania przyrodyGrzybienieW różnych kolorachSą takie piękne!Ścieżka wśród malwPrzyczajone żabyPrzy ścieżce zawsze coś ciekawego można zaobserwować...Arboretum Leśne StradomiaOdpoczynekJodła szlachetna w Kolekcji OsobliwościArboretum Leśne Stradomia
Arboretum Leśne - co jeszcze w okolicy?
W Stradomii, kilka kroków od arboretum jest zalew. Jedna strona okupowana jest przez wędkarzy, a na drugiej usypano plażę i w sezonie letnim działa kąpielisko z wypożyczalnią sprzętów. W upalne dni pewnie jest tutaj sporo ludzi.
Okolice Stradomii to bogactwo lasów. Warto przyjechać tutaj jesienią na grzyby!
Jeszcze więcej inspiracji na wycieczki w nietuzinkowe miejsca Dolnego Śląska!
Kilka dni wolnego w zimowe ferie? Trochę alternatywnie, bo poza oczywistymi kierunkami. Odpocząć bez tłumów. Skierowaliśmy się w okolice Lwówka Śląskiego, a konkretnie do Brunowa. Tamtejszy hotel – Pałac Brunów – odwiedziliśmy już dwa lata wcześniej i bardzo nam się podobało. Tym razem przyjechaliśmy na 4 dni. Za krótko! W korkach stoimy na co dzień,…
Dolny Śląsk jesienią, czyli coś, co bardzo lubię. A Ty? Wszystkie weekendy w kalendarzu mam zajęte. Odwiedzam moje ulubione miejscówki, obserwuję przebarwiający się winobluszcz na murach, jadę kupić miód wrzosowy, zwożę do domu kosze pełne grzybów, fotografuję ruiny zapomnianych pałaców, które powoli odsłaniają się z zarośli, piję herbatę patrząc na ogień w zamkowym kominku no…
Pałac Mojęcice miałam okazję odwiedzić pierwszy raz w 2020 roku. To był początek nowego otwarcia pałacu, a zarazem najgorszy czas na takie otwarcie. Po trzech latach przyjechałam ponownie, by zobaczyć zmiany, jakie w nim zaszły i poznać plany na najbliższy czas. Ale przede wszystkim, przyjechałam tu dobrze zjeść! Choć może „dobrze zjeść” to zbyt trywialne…
Ziemia kłodzka ma tak dużo skarbów, pięknych miejsc, widoków, historii, że nie sposób poznać ich wszystkich podczas jednego pobytu w dawnym Hrabstwie. Jestem w tej części województwa dolnośląskiego bardzo często i za każdym razem przywożę nowe notatki, nowe historie i odwiedzam kolejne nieznane mi miejsca. Mam wrażenie, że to niewyczerpana kopalnia turystycznych atrakcji. Do naszej…
Park Szczodre znów tętni życiem. Jest tłumnie odwiedzany w weekendy i wolne dni. Na rozległych terenach dawnego parku krajobrazowego i ogrodów szaleją dzieciaki. Prosto z parkingu biegną do przeróżnych urządzeń na placach zabaw. Warto jednak, po tym szaleństwie, podejść do niepozornej bramy w zaroślach i dowiedzieć się, jak i kiedy tak naprawdę wszystko się tutaj…
Każda mama trójki dzieci w wieku przedszkolnym Ci to powie: dzieci siedzące przez godzinę w skupieniu i to nie przed telewizorem czy smartfonem, a zajęte kreatywną, twórczą pracą, to widok tak bezcenny, jak niemożliwy. Bez kłótni, wrzasków i przepychanek. Ona w tym czasie pije kawę, patrzy na wszystko z lekkim zdumieniem i… sama też zaczyna…